Ocalić od niepamięci cmentarz rodowy w olsztyńskich Pozortach

Fundacja Pochówek i Pamięć Ocalić od niepamięci cmentarz rodowy w olsztyńskich Pozortach

W dniu dzisiejszym, 22 października 2026 roku, przedstawiciele Fundacji Pochówek i Pamięć wraz z dziarską i niezwykle zaangażowaną grupą słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku (UTW) przeprowadzili społeczną wizję lokalną oraz akcję pamięci na terenie zabytkowego cmentarza rodowego dawnego majątku Pozorty w Olsztynie.

Nasza obecność w tym miejscu, oddalonym zaledwie o krok od hałaśliwego i nowoczesnego marketu budowlanego, miała charakter dwojaki: była manifestacją żywej pamięci ludzkiej oraz kolejnym etapem rzetelnych, niezależnych badań nad stanem zachowania tej unikalnej nekropolii. Maszerując współczesną aleją wzdłuż ulicy Tuwima, w ślad za historyczną drogą dojazdową do majątku, przynieśliśmy w to zapomniane miejsce kwiaty, znicze oraz – co najważniejsze – głęboką, wspólną modlitwę. Ponad podziałami narodowościowymi i wyznaniowymi, nad zrujnowanymi mogiłami wybrzmiały słowa szacunku dla tych, którzy współtworzyli historię Olsztyna. Wielu uczestników wyprawy po raz pierwszy miało okazję uświadomić sobie, jak niezwykłe dziedzictwo kryje się tuż pod warstwą leśnego mchu.

Prawda terenu a…

Wizyta naszej grupy zbiegła się w czasie z otrzymaniem kluczowej korespondencji od władz publicznych – w tym oficjalnego pisma od Prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka oraz wytycznych z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków (WUOZ). Choć instytucje państwowe wyznaczyły prywatnemu właścicielowi terenu odległe terminy na uczytelnienie i konserwację nagrobków (sięgające końca 2029 roku), dzisiejsze badania terenowe udowodniły, jak powierzchowne i bezosobowe jest podejście urzędników do tego miejsca.

Podczas oficjalnych oględzin urzędowych nikt z przedstawicieli powołanych instytucji nie zdobył się na konkretną analizę. Dla biurokracji to miejsce to po prostu anonimowy „cmentarz rodowy i już”, a zabytki to jedynie „resztki starych płyt’’.

Dopiero rzetelna, konsekwentna praca badawcza naszej Fundacji, prowadzona od ubiegłego roku, pozwoliła wyodrębnić trzy kluczowe, niezależne filary historyczne, z których każdy reprezentuje zupełnie inną epokę i historię ludzką:

  1. Pierwsi właściciele majątku (Ród Patzig): Budowniczowie nowożytnej potęgi tutejszego majątku ziemskiego, reprezentowani przez XIX-wieczne pochówki.
  2. Właściciele po koligacji małżeńskiej (Generał Jacobi): Wybitny pruski wojskowy, generał-major Hermann Jacobi, który osiadł w Pozortach po poślubieniu Marii Patzig i zarządzał tą ziemią aż do swojej śmierci w okresie międzywojennym.
  3. Mogiła wojenna z 1914 roku: Miejsce spoczynku porucznika Wilhelma Pfau, adiutanta olsztyńskiego 146. Pułku Piechoty, który poległ 29 sierpnia 1914 roku w krwawych zmaganiach bitwy pod Tannenbergiem.

Epigraficzne dowody tożsamości

Szczegółowa analiza porównawcza ujęć makro, przeprowadzona w dniu dzisiejszym, ostatecznie zdejmuje zasłonę anonimowości z zachowanych ruina. Dwie monumentalne stelae leżące w ściółce leśnej od czasu naszej zeszłorocznej wizyty to oryginalne, bezcenne nagrobki małżeństwa Patzig. Głębokie pismo gotyckie (fraktura) wyryte na płytach wprost dokumentuje chronologię tego miejsca. Lewa płyta skrywa szczątki Auguste Patzig z domu Oppermann (zm. 22 maja 1888 r.) z poruszającym wersetem „Die Liebe höret nimmer auf” (Miłość nigdy się nie kończy). Prawa płyta to nagrobek samego Karl Patziga (zm. 3 grudnia 1903 r.), opatrzony dumnym państwowym tytułem „Königl. Amtsrat” (Królewski Radca Majątkowy). Obie stelae tkwią tuż za potężnymi, prostokątnymi cokołami wykonanymi z przedwojennego sztucznego kamienia (Kunststein), z których zostały w przeszłości bezwzględnie zepchnięte.

Z kolei metalowy krzyż prętowy, kryje w sobie głęboką zagadkę wyznaniową. Oględziny ujawniły odlaną plakietkę INRI oraz kowalską glorię (nimb), co jednoznacznie definiuje ten obiekt jako krzyż katolicki. Ponieważ dawni gospodarze Pozort byli wyznania ewangelickiego, obecność tego kunsztownego, kutego elementu pozostaje na razie w sferze domniemań. Czy został on w przeszłości przeniesiony z innej, zrujnowanej nekropolii warmińskiej, by symbolicznie oznaczyć kwaterę żołnierską, czy też świadczy o innym, nieujętym w aktach pochówku? Czy może pochowany był katolikiem? To pytanie pozostawiamy otwarte jako wyzwanie do dalszych kwerend archiwalnych.

Deklaracja i dalsze kroki Fundacji

Jako Fundacja Pochówek i Pamięć świadomie powstrzymywaliśmy się dotychczas od publicznego podnoszenia kwestii kwatery wojennej z 1914 roku, dając czas i przestrzeń organom konserwatorskim na wykazanie się inicjatywą. Dzisiaj, wobec bezdyskusyjnych dowodów na to, jak dynamicznie zmienia się substancja zabytkowa tego cmentarza, ogłaszamy to oficjalnie:

Mogiła wojenna porucznika Wilhelma Pfau oraz przyległy kompleks rodowy Patzigów i Jacobich zostają włączone w stały, priorytetowy program badawczy i opiekuńczy naszej Fundacji.

Nie zamierzamy bezczynnie czekać do roku 2027 czy 2029 na biurokratyczne ruchy. Wykorzystując oficjalny harmonogram nałożony przez Konserwatora na właściciela, będziemy skrupulatnie kontrolować każdy krok, program prac i decyzję administracyjną, dbając o to, by podczas  prac porządkowych żadna z XIX-wiecznych płyt nie uległy uszkodzeniu. Pamięć o dawnych mieszkańcach tych ziem to nasz wspólny, ludzki obowiązek . Zapalone dziś znicze są symbolem tego, że Fundacja nie pozwoli na ponowne pogrzebanie Pozort w mrokach zapomnienia.